Kto jest ten dziwny nieznajomy… O pewnym portrecie i autoportrecie Stanisława Witkiewicza

Zofia Mocarska-Tycowa
2018 Litteraria Copernicana  
Spot kanie ze Stanisławem Witkiewiczem za pośrednictwem malarskich jego wizerunków rozpocznę od omówienia portretu autora Z Tatr, wykonanego przez Jacka Malczewskiego 1 , a następnie przejdę do próby eksplikacji autoportretu, czy ściślej -kryptoautoportretu Witkiewicza, może mniej znanego, który znajduje się w nastawie ołtarzowej kaplicy św. Jana Chrzciciela w kościele parafialnym w Zakopanem. Porządek moich prezentacji i interpretacji obrazów nie będzie jednak chronologiczny, ponieważ
more » ... , ponieważ kryptoautoportret z kościoła zakopiańskiego jest wcześniejszy (kaplica została ukończona w 1900 roku, a wyświęcono ją 17 maja) niż pochodzący z 1902 roku portret wykonany przez Malczewskiego. Portrety, co oczywiste, zawsze są prezentacją pewnej osoby, ale służą też zademonstrowaniu jej pozycji w społeczności bądź wiedzy wykonawcy o osobie portretowanej. Autoportret zaś jest pewną formą autoanalizy. Istnieją różne konwencje i intencje wykonywania portretów -bywają żartobliwe, ironiczne, czasami sarkastyczne, często podkreślają rolę danej postaci w zbiorowości czy ukazują jej szeroko rozumianą urodę, zarówno duchową, jak i fizyczną. Obydwa portrety, którymi chciałabym się zająć, należą do kategorii portretów solennych, w których model został potraktowany z całą powagą. Były malowane, co postaram się tu ukazać, jako zamierzone epifanie powołania modela, Stanisława Witkiewicza, jako artysty, jego godności, roli i pozycji w polskiej zbiorowości. Zacznijmy od pracy wykonanej przez Jacka Malczewskiego. Chciałabym od razu zwrócić uwagę na przestrzenną dwuplanowość tego dzieła. Pierwszą warstwę przedstawieniową
doi:10.12775/lc.2018.001 fatcat:5xr4xda3yzc5daam4uolwskwvi