Inżynierska racjonalność a społeczna podmiotowość w procesie inwestycyjnym

Maciej Borsa, Magdalena Belof, Przemysław Malczewski
1970 Teka Komisji Architektury, Urbanistyki i Studiów Krajobrazowych  
Pogłębianie demokracji powoduje komplikowanie procedur, co jest szczególnie widoczne w sferze planowania przestrzennego. Potwierdza to pośrednio znaną opinię Winstona Churchilla, że "demokracja jest bardzo złym ustrojem, jednak do tej pory nie wymyślono niczego lepszego". Praktycznym rozwiązaniem dla pokonania konfliktów związanych z realizacją inwestycji wydawały się specustawy, wprowadzane w Polsce od 2003 r. Dopóki dotyczyły rozwiązań w sposób oczywisty realizujących cele społeczne, cieszyły
more » ... społeczne, cieszyły się uznaniem. Jednak wprowadzane przez nie ułatwienia tak bardzo spodobały się inwestorom, szczególnie gestorom publicznych sieci infrastruktury, że stworzyły pokusę zastosowania ich do realizacji inwestycji wcale nie "oczywistych", z pominięciem debaty publicznej. Tym samym kryteria technokratyczne zaczęły dominować nad społecznymi, co z punktu widzenia stopnia i perspektyw naszego rozwoju cywilizacyjnego jest niewłaściwe i prowadzi do ujawniania konfliktów, których można uniknąć, traktując społeczeństwo w sposób podmiotowy. Już od lat 80. XX w. w teorii planowania wykazywano wyższość racjonalności uwzględniającej czynnik komunikacji międzyludzkiej i dialogu pomiędzy władzami i ekspertami a tymi, którzy są podmiotem planowania nad racjonalnością instrumentalną, która odnosi się wyłącznie do kwestii organizacyjno-technicznych, gdzie cele ustanawiane są odgórnie. Artykuł dotyczy rozważań nad niebezpieczną próbą powrotu w Polsce do modelu opartego o racjonalność instrumentalną, czego dowodem są specustawy, oraz konsekwencji, jakie ta próba niesie.
doi:10.35784/teka.1730 fatcat:dharvpte5jhkdnwx6uy57vkkie