Kultura najniższa

Marta Białek
2017 Tutoring Gedanensis   unpublished
Ktoś ukradł ci portfel? To straszne! Bardzo mi przykro. Był taki ładny, chyba nowy? Wiem, pamiętam, wyciągnęłaś go raz, cieszyłaś się z jego zakupu. To było dość nierozsądne, aż tak się z tym obnosić. I jeszcze trzymałaś go w torbie na wierzchu (no tak, torba była zawsze zapięta, ale daj spokój, mogłabyś bardziej myśleć!), a czasem też nosiłaś w kieszeni-przecież to nieodpowiedzialne! Dlaczego w ogóle kupiłaś taki ładny portfel? Po co go pokazywałaś? Do kogo właściwie masz pretensje? Przecież
more » ... steś sama sobie winna! W świecie, w którym funkcjonują pewne zasady, gdzie przestępstwami zajmuje się policja i inne służby porządkowe, a kraje mają swoje konstytucje i kodeksy, opisana wyżej sytuacja wydaje się absurdalna. Nikomu pewnie nie przyszłoby do głowy, żeby pastwić się nad ofiarą kradzieży; wręcz przeciwnie, wszyscy pomstowaliby na złodzieja, życząc mu rychłego wpadnięcia w ręce policji. Ktokolwiek zabierze mój portfel bez mojego pozwolenia, będzie złodziejem. Będzie winnym. Mój portfel należy do mnie, nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. A do kogo należy moje ciało? Gdy jestem jeszcze mała, rodzice zawsze decydują, co mam na siebie założyć. Na początku jest to oczywiste, przecież kilkuletnie dziecko w większości wypadków nie jest w stanie rozsądnie stwierdzić, w czym będzie mu najwygodniej (lub najpraktyczniej), a już tym bardziej dopasować tego stroju do warunków atmosferycznych czy okazji. Moje dziecięce wybory dotyczące garderoby są najczęściej krytykowane-jak to, dlaczego nie chcę założyć tej pięknej sukienki? Dziewczynki chodzą w sukienkach! Do ubrań dochodzi coś jeszcze bardziej niepokojącego, a mianowicie konieczność wylewnego witania się nawet z dalekimi krewnymi, których absolutnie nie pamiętam. Uściskaj wujka! Przytul ciocię! Daj buziaka kuzynowi! Jak to nie chcesz? Podaj chociaż rękę, chodź tu, musisz podać rękę! Moje ciało jest wciskane w formy i tkaniny, ściskane, gniecione, dotykane przez ubrania i przez ludzi. Moje ciało należy do moich rodziców. Gdy jestem jeszcze mała, nie wszystkie dziewczynki wokół są miłe i słodkie jak z obrazka. Większość chce, żebyśmy wszystkie były takie same-jakakolwiek inność jest odbierana jako atak na ich perfekcyjnie uporządkowany świat lalek, wózków i kokard. Muszę być taka jak one, jeśli chcę mieć jakiekolwiek koleżanki; wykluczenie z grupy jest równoznaczne z wykluczeniem z życia w ogóle. Poza tym, nie są takie złe-dają mi dobre rady, czasem pożyczają ubrania, wpychają moje Tutoring Gedanensis
fatcat:gcng7gnyfjegnfc2me2ldokruu