O domu rodzinnym bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego

Waldemar Rozynkowski
2007 Paedagogia Christiana  
Wstęp Pierwszym środowiskiem wychowawczym ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego była oczywiście rodzina. Już na wstępie możemy zaznaczyć, że doświadczał jej przez całe swoje życie, tzn. jako dziecko, dorastający młodzieniec, seminarzysta, ksiądz i wreszcie więzień. Do jesieni 1931 roku, czyli przez przeszło 18 lat, mieszkał wraz z rodziną w Chełmży. Od wstąpienia do seminarium duchownego w Pelplinie jego związki z najbliższymi nabrały innego charakteru, nigdy jednak nie uległy zerwaniu.
more » ... ły zerwaniu. Najmniej intensywny okres w tych relacjach to był prawdopodobnie czas bezpośrednio po jego święceniach, czyli czas posługiwania przy biskupie oraz kilkumiesięczna praca w Wejherowie na początku 1938 roku. Późniejszy Błogosławiony wielokrotnie był obdarzany miłością ze strony najbliższych. Nie mamy wątpliwości, że prawdziwe i szczere były słowa, które zapisał w Pamiętniku pod datą 23 stycznia 1934 roku (był wtedy na III roku seminarium): "Jak to miło jest mieć kochanych swoich" 1 . Wspominał wtedy swój pobyt w domu w okresie świąt Bożego Narodzenia w grudniu 1933 roku. Trudno w krótkim artykule dokonać całościowej charakterystyki podjętego tematu. Dotykamy przecież osoby o bogatym doświadczeniu życiowym, w które zostało
doi:10.12775/169 fatcat:s3r5racbnjhe5i3fvuq3mqrv7m