Logika ocen

Jerzy Kmita
1973 Etyka  
197 kognitywizmem, z którym ten autor sympatyzuje, ale i przed antykognitywizmem, który jest przedmiotem jego krytyki. I w tym sensie można zgodzić się z autorem, gdy pisze, że " ... wątpliwość Hume'a, rozumiana nie jako stanowisko przesądzone, lecz przeciwnie -jako stanowisko ,pobudzające [do refleksji -J. W.], miala już i jeszcze będzie posiadała historyczną funkcję, której nie można nie oceniać jako funkcji zasadniczej" (s. 620). Jerzy Wróblewski LOGIKA OCEN Aleksander Archipowicz Iwin,
more » ... hipowicz Iwin, Osnowanija logiki ocenok, Moskwa 1970, Izdatielstwo Moskowskogo Uniwiersitieta, ss. 228. I Książka A. A. Iwina winna zainteresować przedstawicieli tych wszystkich dziedzin badawczych, w których do zwyklej praktyki należy formułowanie twierdzeń o charakterze wartościującym. Nie można bowiem w pełni odpowiedzialnie posługiwać się tymi twierdzeniami, jeśli nie zakłada się określonej ich interpretacji, wybranej świadomie z szeregu alternatywnych. A właśnie Podstawy logiki ocen zawierają wiele cennych, bo przejrzyście usystematyzowanych, informacji o owych interpretacjach; zawierają także wyjątkowo klarowną prezentację interesujących koncepcji własnych autora. Z tego, co powiedziano, wynika, że książka Iwina posiada istotne znaczenie dla wszystkich badaczy humanistycznych; w całej bowiem humanistyce, a przynajmniej w humanistyce pojętej klasycznie -jako dziedzinie operującej pojęciami teoretycznymi powstałymi przez Rickertowskie "odniesienie do wartości"stałe wydawanie ocen jest na porządku dziennym. Dodać tu trzeba, że stwierdzenie to w szczególnym stopniu odnosi się do humanistyki polskiej; nie posiadamy w naszej literaturze pozycji zbliżonej w swym charakterze do Podstaw logiki ocen. Jakkolwiek ocenom oraz pojęciu wartości poświęcono u nas sporo analiz, często opartych na założeniach pozytywistycznych, rżadziej -na założeniach fenomenologicznych 1 , to jednak analizom tym nie towarzyszyły próby formalnego wyrażania wyczuwanych intuicyjnie dystynkcji znaczeniowych, tak jak to jest w przypadku książki Iwina. Dodajmy zresztą, że praca ita wyróżnia się pod pewnym względem także w kontekście literatury światowej: stosunkowo rzadkie są próby formalizowania rozumowań operu-1 Nawiasem mówiąc, A. A. Iwin, który dość skrupulatnie odnotowuje polskie pozycje dotyczące rozważanych przez niego zagadnień, pominął jednak zupełnie tutaj prace R. Ingardena. Być może uczynił tak świadomie, zdaniem moim jednakniesłusznie; taka choćby rozprawa jak Czego nte wtemy o wartośctacll dostarcza każdemu, kto potrafi znosić cierpliwie komplikacje terminologii fenomenologicznej, znacznie więcej inspiracji niż cały dziesiątek innych powstałych u nas prac.
doi:10.14394/etyka.958 fatcat:hp23eyfx3fgs7oztl5i5o2dpzm