Ironia romantyczna w pisarstwie Paula de Mana

Wojciech Hamerski
2016 Pami?tnik Literacki  
W końcu wpadła mu [tj. Henrykowi] w ręce księga napisana w obcym języku, który, jak mu się wydawało, zdradzał podobieństwo z łaciną i włoskim. Jak najgoręcej pragnąłby znać ten język, gdyż księga podobała mu się nadzwyczajnie, mimo że nie rozumiał z niej ani jednej zgłoski. Nie miała tytułu, lecz kartkując ją, znalazł kilka rycin. Wydało mu się, że znał je wcześniej w jakiś cudowny sposób, a kiedy dobrze się im przyjrzał, odkrył swą własną postać, dość rozpoznawalną pośród innych figur 1 .
more » ... nych figur 1 . Ironia nie ustaje "Zatem ironia nie ustaje. Sam zawsze jesteś przez siebie opisany. Krytyk odnajduje samego siebie w przedsięwziętej próbie jakiejś analizy" (D 248) 2 -to zgodne z duchem ironii, by refleksja nad pismami Paula de Mana zaczynała się in medias res, w środku myśli, w połowie zdania, w miejscu zgoła dowolnym. Nieautoryzowany wywiad, z którego pochodzi zacytowana wypowiedź, to jedno z nielicznych miejsc, gdzie de Man uczynił romantyczny koncept "transcendentalnej błazenady" przedmiotem bezpośredniej refleksji. Poza parą tekstów składających się na swoisty dwutakt ironiczny -czyli Retoryką czasowości i Pojęciem ironii -Friedrich Schle-* Tekst powstał dzięki wsparciu z grantu NCN Ironie romantyczne (UMO-2013/11/D/HS2/04490). 1
doi:10.18318/pl.2016.4.6 fatcat:4yltsrzevzh6nhftmspltcqrwa