Dobre i złe w ludzkiej mowie – o wartościowaniu utrwalonym w dawnych przezwiskach

Iza Matusiak-Kempa
2017 Poznańskie Studia Polonistyczne. Seria Językoznawcza  
Dobre i złe w ludzkiej mowie -o wartościowaniu utrwalonym w dawnych przezwiskach Istotą metody naukowej jest redukcja postrzeganych zjawisk do podstawowych, dających się sprawdzić zasad. Miarą elegancji -można nawet powiedzieć piękna -jakiejkolwiek naukowej generalizacji jest stosunek stopnia jej prostoty do ilości zjawisk, jakie można wyjaśnić. [Edward O. Wilson, O naturze ludzkiej, Poznań 2002, s. 38] Celem artykułu jest analiza dawnych przezwisk określających sposób mówienia naszych przodków
more » ... 1 . Przywołane zostaną zarówno te jednostki proprialne, które tworzono po to, by wskazać, czy nazywane osoby mówiły prawdę, czy plotkowały, czy mówiły za dużo, jak też te, które wartościowały człowieka ze względu na jego cechy artykulacyjne. Szacuję, że wymienione antroponimy stanowią zbiór ok. 7% wśród wszystkich przezwisk określających cechy psychiczne i fizyczne, takie jak: usposobienie, stosunek do innych ludzi, pracowitość, zaradność, mądrość, witalność. Warto zastanowić się, dlaczego cechy ludzkiej mowy były tak często poddawane obserwacji, i przyjrzeć się, jak je oddawano na płaszczyźnie semantyczno-leksykalnej. Niniejszy szkic jest jednocześnie propozycją badań nad nacechowanymi wartościująco antroponimami odapelatywnymi w metodologii lingwistyki kulturowej, dopełnionej kontekstami biologicznymi, zwłaszcza badaniami z zakresu psychologii
doi:10.14746/pspsj.2017.24.1.5 fatcat:arrxiy36yvgi7fh66hqvgbalby